We wtorek 19 listopada spotkanie dotyczyło Wspólnoty L’Arche, prowadzącej domy, w których niepełnosprawni intelektualnie mieszkają razem ze swoimi asystentami. Świadectwem życia w tej wspólnocie podzielili się z nami Tola i Maciej wraz z podopiecznym Adamem. Jednak zanim opowiedzieli o sobie, zadali każdemu z nas trzy pytania: „Jak masz na imię?”, „Co jest Twoim marzeniem?”, „Za co siebie lubisz?”. Słuchanie odpowiedzi było bardzo ciekawym doświadczeniem, pokazującym, jak bardzo każdy człowiek jest wyjątkowy i wartościowy. Po takim intrygującym wstępie nasi goście opowiedzieli nam, jak wygląda ich codzienne życie: asystenci mieszkają razem z podopiecznymi lub przychodzą w ciągu dnia. Czas spędzają na zwyczajnych zajęciach: sprzątają, robią zakupy, gotują, oglądają telewizję, modlą się, a czasem też jak w każdym domu kłócą się między sobą. Jednym słowem prowadzą życie, jak w takiej dużej rodzinie. Maciej z Tolą opowiedzieli nam też, jak wiele nauczyli się od swoich podopiecznych. Dali świadectwo o tym, jak doświadczenia współpracy z ludźmi niepełnosprawnymi zmieniły ich wcześniejszą codzienność. Dzieląc się radością z działania we wspólnocie udowodnili, że pomoc i służba bliźniemu jest źródłem prawdziwego szczęścia. Jak mówił Jean Vanier – założyciel Wspólnoty L’Arche: „Miłość to nie tylko radość w chwili spotkania, lecz także wola podtrzymywania drugiego, niesienie go na rękach i udzielanie mu pomocy w chwili próby. Miłość to posługa i dobro w życiu codziennym”.

Wstecz